Skip links

Inną drogą! Od teledysku do projektu

Ten projekt powstał dzięki temu, że stałem się autorem piosenki. I to nie byle jakiej piosenki, tylko piosenki, którą kocham, i od słuchania której lubię rozpoczynać każdy dzień. I choć pewnie „Inną Drogą” nie stanie się radiowym przebojem, to już mam dwa tysiące wyświetleń i kilkoro moich znajomych ustawiło ją sobie na dzwonki w telefonie.  Do tej pory nie rozumiem, o co chodzi z tymi nutami i nie wiem nic o tym, jak powinno się śpiewać. Ale jak czuję, że mam coś ważnego do przekazania, lub, że mam po prostu ochotę śpiewać, no to śpiewam.

I tak nagle zupełnie nie planując, spotykam Adama, który w kilka godzin po usłyszeniu mojego śpiewu skomponował do niego porządną muzyczną oprawę. Tak, że muzycznie kawałek, mimo mojego amatorskiego zaśpiewu, nie ustępuje radiowym hitom. Potem jeszcze doszedł Tomek, mega fachowiec od sztuki video – taki z dronami i innymi najnowszymi zabawkami, który zrobił mi teledysk, ba, nawet podarował mi go w prezencie!  I tak, nie mając żadnego muzycznego backgroundu, mam swój zajebisty muzyczny kawałek, z profesjonalną melodią i teledyskiem. I wiesz, co jest w tym najlepsze? Wcale nie musiałem się przy tym napracować, bo nagranie piosenki i kręcenie teledysku było dla mnie cudowną zabawą z fajnymi ludźmi. I czuję się, jakby cały Wszechświat pomagał mi w tym. I mam wrażenie, że wiem też, czemu mi pomaga. Bo mam wystarczająco ważny przekaz, który ma być usłyszany. I mam odpowiednie przekonania z umiejętnością przyjmowania i otwartością na nowe i nieznane, które temu Wszechświatowi ułatwiają robotę.

I nagle mnie olśniło, że ja mam też odpowiednie doświadczenie i dary, dzięki którym mogę ułatwić spełnienie marzenia o własnej książce wielu ludziom. Ludziom, którzy przeżyli coś istotnego i niesamowitego. Ludziom, którzy są fachowcami w swoich niszach i dziedzinach. Ludziom, którzy mają ważny przekaz dla świata. Ale mają inne dary, niekoniecznie pisanie jest ich najmocniejszą stroną. Lub mają przekonania, które nie sprzyjają powstaniu książki. I od tego jestem z moim nowym autorskim projektem tworzenia książek Inną Drogą.

Kładę nacisk na słowo „tworzenie”, bo w przypominającej często zabawę współpracy ze mną, swoją książkę możesz mi zwyczajnie opowiedzieć, ona może powstać dosłownie bez muśnięcia przez Ciebie palcem klawiatury.

Zaraz, zaraz, może spytasz? Czy to będzie dalej moja książka? I tutaj jeszcze raz posłużę się przykładem utworu „Inną Drogą”. Bo znam to uczucie dysonansu poznawczego przy pierwszym odbiorze dzieła w nowej formie: czy to jeszcze moje, czy ktoś zrobił ze mnie swój remiks?  Choć ktoś inny skomponował muzykę i zrobił teledysk, to ja jestem jego Autorem. To ja w nim śpiewam, czy też recytuję, i to mój przekaz ta piosenka niesie z ogromną mocą. Ale bez muzyka Adama i bez reżysera Tomka nie usłyszałbyś mojego przekazu. Bo dobre opowieści i wartościowi ludzie potrzebują odpowiedniej oprawy. I w wypadku Twojej książki jestem w stanie zapewnić Tobie i Jej oprawę naprawdę kosmiczną.

Obejrzyj teledysk

Leave a comment